nowości

Przydomowe elektrownie – start!

Po dłu­gim ocze­ki­wa­niu Sejm RP dał zie­lone świa­tło dla małych insta­la­cji ener­ge­tycz­nych. Ich użyt­kow­nicy mogą pro­du­ko­wać prąd na wła­sne potrzeby, a nad­wyżki sprzedawać.

Dzięki usta­wie przy­ję­tej przez Sejm 20 lutego 2015 roku, pro­su­men­tem może zostać każdy.

Przy­po­mnijmy: w stycz­niu 2015 roku Sejm gło­so­wał ustawę po raz pierw­szy i wów­czas prze­szły poprawki korzystne dla pro­su­men­tów. Wła­ści­ciele małych insta­la­cji będą sprze­da­wać prąd po sta­łych, opła­cal­nych tary­fach. Przy­do­mowe elek­trow­nie do 3 kW, będą roz­li­czane według taryfy 75 gr za kWh, dla więk­szych od 3 do 10 kW 70 gr za kWh. Firmy ener­ge­tyczne będą zobo­wią­zane zaku­py­wać ener­gię pro­su­men­tów. Taryfy mają obo­wią­zy­wać do momentu, aż łączna moc z insta­la­cji do 3 kW prze­kro­czy 300 MW, zaś z insta­la­cji od 3 do 10 kW prze­kro­czy 500 MW. Rząd jed­nak zajął sta­no­wi­sko zde­cy­do­wa­nie prze­ciwne pro­su­men­tom, za to korzystne dla dużych spółek ener­ge­tycz­nych. Rów­nież Senat 7 lutego prze­gło­so­wał nie­ko­rzystne dla pro­su­men­tów obni­że­nie taryf do poziomu mniej opłacalnego.

Lobby ener­ge­tyczne pró­bo­wało nawet wpły­wać na par­la­men­ta­rzy­stów, posłu­gu­jąc się nie­rze­tel­nymi danymi. W piśmie prze­sła­nym do Senatu tuż przed gło­so­wa­niem, pre­zes zarządu PGE Marek Wosz­czyk twier­dził, że korzystna dla pro­su­men­tów ustawa umoż­liwi uru­cho­mie­nie paneli sło­necz­nych o łącz­nej mocy 10 GW, co obniży zapo­trze­bo­wa­nie ener­ge­tyki na węgiel o 5 mln ton rocz­nie i będzie kosz­to­wało budżet miliardy zło­tych. Wbrew danym przed­sta­wio­nym przez szefa PGE, stałe taryfy mają obo­wią­zy­wać do momentu, aż przy­do­mowe elek­trow­nie osią­gną łączną moc 800 MW. Obec­nie ener­gia ze źró­deł odna­wial­nych (włącz­nie ze współ­spa­la­niem bio­masy) ma moc bli­sko 6 GW, to zna­czy, że małe insta­la­cje sta­no­wi­łyby zale­d­wie 13 proc. mocy ener­ge­tyki odnawialnej.

Jak wyli­czył Bog­dan Szy­mań­ski, na blogu solaris18, „mon­taż 800 MW samych insta­la­cji foto­wol­ta­icz­nych to ogra­ni­cze­nie wydat­ków na zakup ener­gii elek­trycz­nej przez gospo­dar­stwa domowe na pozio­mie 230 mln rocz­nie i ok. 150 mln zł na prze­syle. Daje to utratę przy­cho­dów przez zakłady ener­ge­tyczne ok. 380 mln rocz­nie”. Przy­do­mowe elek­trow­nie z tego powodu, będą dalej ata­ko­wane przez lobby ener­ge­tyczne, które nie odpu­ści i będzie dalej wal­czyć o gra­ni­cze­nie roz­woju ener­ge­tyki pro­su­menc­kiej.
Jak pisze eks­pert ds. ener­ge­tyki odna­wial­nej, „zgod­nie z prze­gło­so­waną ustawą gwa­ran­to­wane taryfy wcho­dzą 1 stycz­nia 2016 roku a zgod­nie z zapi­sem art. 41 Mini­ster do spraw gospo­darki może zmie­nić wyso­kość cen zakupu. Z tego powodu zapi­sane w usta­wie stawki nie są dane na wieczność”.